niedziela, 3 marca 2013

"Girl I see it in your eyes you're disappointed..."

Czwartek, 7 marzec 2013
"-Słyszałaś? Podobno Alice poznała One Direction! 
-Słyszałam... Ale jej zazdroszczę. Ale nie dziwmy się, jest śliczna... Każdy za nią lata
-A może wkręcimy się do niej na imprezę w sobotę? Podobno mają tam być!
Tylko takie rozmowy słyszę na korytarzu w szkole od czasu, gdy Alice oznajmiła na facebook'u, że poznała OSOBIŚCIE 1D. Po prostu nie mogę tego znieść! Teraz chodzi po całej szkole, a każdy pyta się o sobotnią imprezę. Tak, za dwa dni robi imprezę w sowim zajebiście wielkim domu i zaprosiła całą szkołę oprócz oczywiście mnie i Trace. Ździra..."
-Ell, wszystko w porządku? - zapytała Trace, a Ell szybkim ruchem zamknęła swój pamiętnik
-Tak... Wszystko okej - uśmiechnęła się słabo
-To co do Ciebie przed chwilą mówiłam?
-Yyy... Porozmawiamy na lunch'u, a teraz się ucz... - spojrzała na zegarek wiszący na ścianie, wskazywał 10:58
"Jeszcze 2 minuty i wyjdę z tego piekła..." dopisała do pamiętnika i zaczęła się pakować, ponieważ zadzwonił dzwonek.
Wracając do domu Ellie zahaczyła jeszcze o dom Trace. Przyjaciółka nalała jej soku i zaczęła wypytywać:
-No więc? Powiesz mi dlaczego od dobrych 2 dni chodzisz jakbyś nie była sobą? - usiadła na przeciwko i spojrzała jej prosto w oczy
-O czym ty mówisz? Przecież zachowuję się normalnie... - spuściła wzrok
-Tak, jasne... - podniosła jej głowę - Chodzi o Alice?
Nie odpowiedziała.
-Ellie... Chodzi o to, że poznała One Direction?
-No coś ty?!? - wyrwała się z jej uścisku, bo zaczęła ją boleć broda - Chodzi o to, że jestem pośmiewiskiem całej szkoły... Tylko mnie nie zaprosiła na imprezę... Przez nią każdy mnie olewa...
-Och przestań dramatyzować! Mnie też nie zaprosiła, ale się tym nie przejmuję, a wiesz dlaczego?
Ellie pokiwała głową.
-Bo moi rodzice wyjeżdżają w przyszłym tygodniu i mam wolną chatę - uśmiechnęła się do Ell
-Chcesz zrobić imprezę? - spojrzała na nią z niedowierzaniem
-A czemu nie? Bo się boję, że rodzice dadzą mi szlaban?
-Niee... - wstała - Przemyśl to Trace. Ja uciekam, pa... - machnęła ręką i jak najszybciej wyszła, żeby Trace nie próbowała jej zatrzymać
Ellie skręciła do parku i usiadła na pierwszej lepszej ławce. Jak na marzec była piękna pogoda więc wyciągnęła zeszyt i zaczęła pisać:
"Nie chce mi się wracać do domu... Tu jest tak pięknie... Cały czas zastanawiam się czy to co mówi Alice jest prawdą. Chciałabym przez jeden dzień poczuć się tak jak ona. Być lubiana w całej szkole, robić co tydzień imprezę... Poznawać gwiazdy? Ma fart, bo jej matka jest dziennikarką... 
Cholera!"
Po tym wpisie ubrała na uczy słuchawki i położyła się na ławce. Po kilku chwilach poczuła lekkie dotknięcie w ramię. Otworzyła oczy i zobaczyła osobę, o której nawet nie myślała.
-Nic ci nie jest? - powiedział brunet
-N... Nie... Dzięki - zająknęła się i szybkim ruchem usiadła na ławce
-Jestem Ha...
-Wiem kim jesteś... - ucięła
-Tak myślałem - uśmiechnął się ukazując swój prosty zgryz- A ty?
-Co ja?
-Jak masz na imię? - zaśmiał się cicho
-Aa... Ellie... Ellie Black - powiedziała dziewczyna i wstała
-Piękne imię...
-Przepraszam, ale czy ja jestem w ukrytej kamerze? - zapytała dziewczyna patrząc Harry'emu prosto w oczy
-Skądże znowu... Podszedłem do ciebie, bo myślałem, że coś ci się stało...
-Czemu tak myślałeś? - podniosła swój plecak z ziemi
-Leżałaś na ławce... To jest raczej niespotykane
-No widzisz... Jestem jedyna w swoim rodzaju - uśmiechnęła się - Fajnie się gadało, ale muszę już iść... - odwróciła się na pięcie
-Poczekaj... - podszedł do niej - Może cię odprowadzę?
-Jak chcesz... - odpowiedziała, ale w duchu mówiła "Tak! Tak! Tak!"
Po 15 minutach byli pod domem Ell. Przez całą drogę nie zamienili nawet słowa.
-No to... Cześć - powiedziała Ellie
-Ymmm... Dałabyś mi swój numer telefonu? - zapytał podchodząc do niej
-No wiesz, to że jesteś gwiazdą nie oznacza, że dam ci numer telefonu... Ja cię nie znam... Przykro mi - podeszła pod drzwi
-To może wyjedziemy gdzieś jutro? - krzyknął za nią
-Może... - uśmiechnęła się do niego
-Super! Będę po ciebie o 19... - odwrócił się i poszedł w swoją stronę
-Ale ja nie powiedziałam tak! - krzyknęła za nim, ale nic już nie odpowiedział
Weszła z impetem do domu i nie witając się z nikim pobiegła do swojego pokoju. Usiadła na łóżku i położyła sobie laptop na kolanach. Po kilku chwilach już była na fb. Miała dużo powiadomień i jedną wiadomość. Była od Harry'ego.
Harry: Widzimy się jutro :)
Dziewczyna uśmiechnęła się do monitora.
Ellie: Już się za mną stęskniłeś? ;p
Harry: I to nie wiesz jak bardzo...
Ellie: Hahahhaha... Jasne, jasne :D Pff... Kłamca
Harry: Jak nie chcesz to nie wierz, ale ja już nie mogę się doczekać jutrzejszego spotkania
Ell zamknęła laptopa i położyła się na łóżku. Nie wiedziała nawet kiedy usnęła.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Udało mi się :) Pierwszy rozdział napisany... Podoba się? Pisane na szybko^.^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz