Przez dłuższy czas jazdy nie odzywaliśmy się do siebie. Dziwnie się czułem, Ellie pewnie też. Chciałem o coś zapytać, ale uprzedziła mnie.
-Znasz Alice Morgan?
-Kogo?
-Alice Morgan. Jest o rok starsza ode mnie... - spojrzała na mnie swoimi zielonymi oczami
-Niee... Nie znam jej
-Wiedziałam... - powiedziała pod nosem, ale na tyle głośno, że usłyszałem
-A co? Rozpowiada ploty, że mnie zna? - spojrzałem na nią, lecz po chwili zwróciłem się w kierunku jazdy
-Tssa... Mówi, że zna całe 1D
-Niezłe poczucie humoru ma... - powiedziałem, a po chwili dodałem - Jak ona wygląda? Ładna? Może mnie z nią poznasz? - zażartowałem
-Harry!
-No co? Taki joke... - zaśmiałem się, a ona spojrzała na mnie lekko zdegustowana
Po chwili milczenia odezwała się:
-Tak, jest ładna... ma połowę włosów różowych, a połowę takich blady blond... Każdy chłopak za nią lata i nie zdziwiłabym się gdyby ci się spodobała... - gdy to mówiła nie patrzyła na mnie, tylko przez szybę
-Nie sądzę żeby mi się spodobała... Wolę inne dziewczyny - spojrzałem na nią
-Jakie? - poprawiła się na siedzeniu
-Napewno nie z różowymi włosami... Ona pewnie jest ździrą - uśmiechnąłem się, a ona się zaśmiała
-Czytasz mi w myślach... Długo jeszcze będziemy jechać?
-Nie... Już jesteśmy - powiedziałem do niej, zgasiłem silnik i poszedłem otworzyć jej drzwi
-Dlaczego zawiozłeś mnie do lasu? - zapytała Ellie wysiadając z samochodu - Masz zamiar mnie zgwałcić? Nie przygotowałam się do tego... - zaśmiała się
-Tak, zgwałcę, zabiję i zjem - zaśmiał się i wziął dziewczynę za rękę
-Aha, to smacznego - wystawiła mu język
Przez jakąś chwilę szli przez las, ale po chwili Ellie zauważyła coś podobnego do chaty, tylko o wiele większej i ładniejszej.
-To tu? - spytała pokazując palcem
-Tak... - powiedział i pchnął drzwi
"Nie ma to jak być romantykiem ;/" przemknęło przez myśl dziewczynie.
Gdy weszli do środka Ellie zaniemówiła. W środku było pełno świeczek i przygotowana kolacja.
-Sam to zrobiłeś? - zapytała patrząc chłopakowi w oczy
-Tak... I przepraszam jeżeli pomyślałaś, że jedziemy do restauracji albo gdzieś. Nie mielibyśmy tam czasu dla siebie... wiesz o co chodzi, paparazzi i te sprawy - uśmiechnął się i odsunął lekko krzesło dziewczyny
-Nie przepraszaj, jest super... - Ellie usiadła, a Harry zajął miejsce naprzeciwko niej - Dziękuję...
-Ale za co?
-Za wszystko... - nachyliła się nad stołem i pocałowała chłopaka w policzek
Po zjedzonej kolacji trochę porozmawiali i Hazza zawiózł dziewczynę do domu. Gdy byli już pod domem Ellie, Loczek zapytał:
-Co robisz jutro wieczorem?
-Pewnie siedzę w domu... Alice robi imprezę, ale mnie nie zaprosiła... A co?
-A może chciałabyś poznać chłopaków? I nie daj się prosić - uśmiechnął się
-No okej... Ale pod jednym warunkiem... Wezmę ze sobą przyjaciółkę - odwzajemniła uśmiech
-Jeżeli jest tak ładna jak ty to oczywiście... - zażartował i oboje zaczęli się śmiać
-Jest jeszcze ładniejsza... To gdzie mamy przyjść?
-Bądźcie o 20 w parku, okej?
-Jasne i... Chciałeś mój numer, prawda? - chłopak pokiwał głową - To daj telefon - Ell wpisała swój numer telefonu i wysiadła z samochodu
-Pa Ellie! - zawołał Harry
-Cześć! - pomachała mu i weszła do domu
**Oczami Ellie**
Zamykając za sobą drzwi chciało mi się krzyczeć ze szczęścia, ale oczywiście próbowałam się zachowywać cicho, by nikogo nie obudzić. Pobiegłam do swojego pokoju z nadzieją, że będzie tam czekać Trace i że o wszystkim jej opowiem. Niestety, nie było jej tam. Usiadłam na łóżku, wzięłam laptopa i weszłam na facebook'a. Nic się na nim nie działo, więc chciałam zejść, ale dostałam wiadomość.
Logan: Nie dało się wchodzić po tych zasranych schodach ciszej? Obudzisz cały dom!
Kurwaa! Jak on z czymś wyskoczy...
Ellie: Ojej przepraszam... O coś ci dokładnie chodzi czy po prostu chcesz mnie wkurwić?!?
Logan: Przecież jestem twoim bratem... Nie chce cię wkurwiaćć ani uprzykrzać życia... ;p Przecież już o to pytałaś...
A po chwili dopisał:
Logan: Żartowałem... Aha, i Trace miała na ciebie poczekać, ale powiedziałem jej, że pewnie dzisiaj nie wrócisz... Przykro mi :D
Ellie: Mówił ci ktoś kiedyś że jesteś chujem?!? Jak nie to ci to mówię!
Logan: Widzę że jednak masz coś po mnie... Jesteś w dupę uprzejma!
Ellie: Wal się...
Wyłączyłam laptopa i próbowałam zasnąć... Nikt nie spieprzy mi humoru, nawet mój brat!
Wysłałam jeszcze sms'a do Trace, że przepraszam za brata i że wróciłam już dawno do domu. Uświadomiłam ją też, że ma wbić jutro do mnie rano, bo mam jej coś do powiedzenia... Już nie mogę się doczekać jej miny ;)
Sobota, 9 marzec 2013
Trace wstała o 11 i poszła się wykąpać. Odczytała wiadomość od Ell i próbowała jak najszybciej się wyrobić z codzienną "poranną" toaletką. Ubrała się, uczesała i wyszła z domu. O 13:20 była pod domem przyjaciółki. Wiedziała, że w domu jest tylko Ellie i...Logan, więc weszła bez pukania.
-Dzień dobry wszystkim! - zakrzyczała na cały regulator i weszła do salonu
Niestety, nie stała tam Ell, tylko jej mama...
-Yyy... - Trace stanęła jak wryta - Co pani tu robi?!?
-Trace, skarbie... Wydaje mi się że mieszkam - uśmiechnęła się do mnie
"Czy ona musi wszystko obracać w żart, nawet wtedy, kiedy powinna być wściekła?" pomyślała dziewczyna.
-Gdzie Ell? - zapytała, zmieniając temat
-U siebie. Mówiła że ma jakąś niespodziankę czy coś, więc leć...
Trace szybko wbiegła po schodach i weszła bez pukania do przyjaciółki. Od razu zaczęła:
-Nie mogłaś mnie uświadomić, że twoja mama będzie w domu?
-A nie mogłaś się tego domyślić, że jest sobota i ona może mieć wolne? - dziewczyny usiadły na łóżku
-Łajzaaa... - powiedziała Trace do Ell i rzuciła w nią poduszką
-Dzięki... Ellie jestem... - dziewczyna wyciągnęła do niej rękę
-Miło mi... - odpowiedziała dziewczyna, a po chwili dodała - No to...? Co to za niespodzianka?
-No dobra, ale nie zemdlej... Wczoraj jak byłam na tej randce z Harry'm to...
-No właśnie i jak było? - przerwała
-Kurwa naucz mi nie przerywać gdy mówię, dobrze?!?
-Sorry... Ciąg dalszy poproszę - położyła się na łóżku patrząc na przyjaciółkę
-Harry po prostu mi zaproponował, żebym poznała resztę 1D, ale ja powiedziałam, że okej, ale jak ty pojedziesz ze mną... Cieszysz się?
------------------------------------------------------------------------
I jest ciąg dalszy! Dziękuję za pierwszy komentarz :)
Przepraszam za przekleństwa, postaram się je ograniczyć choć to łatwe nie będzie... Jeżeli chcecie o coś zapytać to zapraszam na mój Ask: http://ask.fm/megi346 lub po prostu w komentarzu *.*
Kolejny rozdział równie dobry jak poprzedni ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam twój sposób pisania :) Czekam na kolejny rozdział...
OdpowiedzUsuń