Gdy dotarliśmy do ich domu zaniemówiłam. Pisząc "dom" w poprzednim zdaniu obraziłam ich willę z BASENEM!
-Ale tu jest zajebiście... - powiedziała Trace wchodząc do ogrodu - W przyszłości zostanę gwiazdą, zobaczycie...
-W przyszłości będziesz stara... - powiedział Niall, a wszyscy łącznie z Trace zaczęli się śmiać
-Dzięki Niall, niszczysz mi marzenia! - wystawiła mu język i usiadła na sofie z brązowej skóry na tarasie
-Ja idę zamówić pizzę i w ogóle, wszystko... - powiedział Loui - Ktoś mi pomoże? - spojrzał na mnie
-To takie trudne zadzwonić do pizzerii i zamówić pizzę? - zapytał zdenerwowany Harry
Zauważyłam, że jak którykolwiek chłopak ze mną gada to Hazza jest strasznie o to zazdrosny.
-Pomogę ci... - powiedziałam i wstałam z sofy
Spojrzałam na Harloda, był strasznie zdegustowany moim zachowaniem. A niech sobie nie myśli, że jak byłam z nim na randce to nie mogę z nikim innym gadać! Nikt mi nie będzie mówić-nawet gwiazdor-co mam robić i z kim gadać...
-O co mu chodzi? - zapytał Tomlinson, gdy już byliśmy w kuchni
- Nie wiem... Wkurza się o to, że z wami gadam... - wyciągnęłam telefon z kieszeni i wybrałam numer do najbliższej pizzerii
Zamówiłam dwie pizze z salami i jedną kebabową. Do tego dwie duże pepsi. Po skończonej rozmowie z rozwozicielem pizzy Louis odezwał się:
-Zostajecie dziś na noc?
-A co? Trace ci się podoba? Ty chyba masz dziewczynę - uśmiechnęłam się
-Po pierwsze, niee. A po drugie, nie mam już dziewczyny... - spojrzał na mnie, a ja położyłam mu rękę na ramieniu i powiedziałam:
-Lou przykro mi, ale ani ja, ani Trace nie będziemy kołem ratunkowym... Eleanor na pewno ci wybaczy... Czy co tam innego - odwróciłam się na pięcie i poszłam na taras
-Prawda czy wyzwanie? - zapytał Niall Trace
Po zjedzonej pizzy chłopcy wpadli na pomysł, by pograć w butelkę. Dziewczyny nie miały nic przeciwko.
-Prawda...
-Trace zawsze wybierasz prawdę! - powiedziała do niej Ellie z wyrzutem
-No przepraszam, ale nie chce dostać jakiegoś głupiego zadania, na przykład: wskocz do basenu albo pocałuj któregoś z chłopaków... - spojrzała na Ell z uśmiechem
-Dobra, dobra... Wróćmy do gry! - powiedział Niall i spojrzał na Trace - No to powiedz mi... Yyy... Z którym z chłopców chciałabyś przelecieć?
Ellie zaczęła się strasznie śmiać, a chłopcy czekali w napięciu na odpowiedź. Po chwili dziewczyna odezwała się:
-A którego bym mogła?
-A którego byś chciała? - zapytał Zayn
-Dobra, zmieńmy zabawę! - Ell klasnęła w dłonie i wstała - Trace chodź na chwilę, chce z tobą pogadać... - oddalił się do domu, a Trace poszła za nią - Wisisz mi przysługę! - powiedziała gdy zostały same
-Tak, wiem i dziękuję... Co chcesz?
-Loui zapytał się mnie czy tu nocujemy... - Ellie spojrzała na przyjaciółkę - Co ty na to?
-Mi to pasuje, nie spieszy mi się do domu...
-Ale nie wiem co z moimi rodzicami...
-Nie martw się nimi... Na pewno się zgodzą, a teraz choć... - powiedziała Trace i złapała Ell za nadgarstki - Wrzucę cię do basenu dla beki!
-Nie! Trace puść mnie! - zaczęła krzyczeć gdy były już na tarasie
-No dobra! - powiedziała gdy stały nad basenem, a po chwili dodała już ciszej - Ale zostajemy, ok?
-No okee... - nie dokończyła, bo została wepchnięta do basenu
Gdy się wynurzyła zobaczyła zadowolonego Horan'a. Wyszła z basenu i podeszła do chłopaka.
-Ty mnie wrzuciłeś? - zapytała z wyrzutem
-Taak... A co?
-Nie, nic... - odeszła kawałek, ale po chwili wróciła się i wrzuciła Niall'a do basenu
-Fajna woda co nie?!? - zapytała dziewczyna
-Bardzo... Wbijajcie! - zawołał niebieskooki, a chłopcy zaczęli się "obnażać" do bokserek i wskakiwać do basenu
-Pojebańce... - powiedziała Trace śmiejąc się
-No chodźcie! - powiedział Hazza, a Ellie pokiwała głową na znak protestu - Ell i tak jesteś już mokra, wskakuj...
-Ale jeżeli chcesz ściągnąć ciuchy nie będziemy protestować! - powiedział Zayn
-Ciekawe co by powiedziała twoja dziewczyna, gdyby się o tym dowiedziała... - odpyskowała mu
-Żyjemy w otwartym związku... - powiedział i zanurzył się pod wodę
Ellie poszła usiąść, a Trace wskoczyła do basenu. Po chwili podszedł do niej Harry.
-Co jest z tobą? Czemu się nie kąpiesz? - usiadł obok niej
-Nie mam coś ochoty...
-No chodź... Nie rób mi tego - spojrzał wzrokiem kota ze Shrek'a, ale Ellie była nieugięta - W takim razie ja cię tam wezmę! - wziął ją na ręce i wskoczył do basenu
-------------------------------------------------------------------------
Podoba się wam blog?
Dziękuję za wszystkie komentarze, aż chce mi się bardziej pisać :)
Dziękuję za wszystkie komentarze, aż chce mi się bardziej pisać :)
Pewnie, że blog mi się podoba :3 A rozdział świetny ;)
OdpowiedzUsuń