Po prawie godzinnym kąpaniu zrobiło mi się strasznie zimno. No sorry, mamy marzec! Wyszłam z basenu i udałam się do łazienki. Wzięłam pierwszy lepszy ręcznik, jakąś koszulkę i dresy-chyba czyste-które zobaczyłam. Po 20 minutach wyszłam z łazienki, ale ani w domu, ani na tarasie nikogo nie było. Zdezorientowana znalazłam jakąś kartkę i napisałam: "Dzięki za udany wieczór... Bawcie się dobrze, Ell" po czym wyszłam.
W domu byłam po 1 nad ranem. Otworzyłam cicho drzwi i poszłam do siebie. Byłam tak zmęczona, że położyłam się na łóżku w ubraniu i usnęłam.
Piątek, 15 marzec 2013
"Od poprzedniej soboty nie widziałam się ani z Trace, ani z chłopcami. Nie chodzę też do szkoły, bo oczywiście po tym wybryku w basenie zachorowałam... Krótko mówiąc wpadłam w guano ;p
Nudno tu jak cholera! No bo przecież ile można siedzieć na kompie albo przed TV?!? Chciałabym wyjść na świeże powietrze, ale niestety, mama wzięła sobie wolne i cały czas mnie obserwuje..."
Było po 14 gdy skończyłam pisać. Wstałam z łóżka i zeszłam na dół. Mama oglądała jakiś porąbany serial.
-Mamo... - spojrzałam na nią - To jest ogłupiające! Po co ty to w ogóle oglądasz?
-Dla rozrywki skarbie... - uśmiechnęła się do mnie mama
-Tssa... Dla rozrywki - usiadłam obok niej na sofie - Dla rozrywki można iść na jakąś imprezę, a nie oglądać brednie telewizji... Mówię ci mamo, weź tatę i wyjdźcie gdzieś - uśmiechnęłam się do niej i poklepałam po ramieniu
-Ellie, wiem że chcesz się mnie pozbyć z domu, żeby wyjść do Trace... - spojrzała mi w oczy - Przejrzałam cię...
-Sherlock się znalazł... Mamo, a tak na serio to Trace robi jutro imprezę i... - nie dokończyłam, bo mama mi niemiło przerwała
-Nie moje dziecko, nigdzie nie idziesz... - wstała z sofy i podeszła do lodówki
-Ale mamo...
-Skończyłam temat Ellie! - nalała sobie szklankę wody
-No proszę cię, przecież jestem już zdrowa! - też wstałam z sofy i podeszłam do niej
-No dobrze... A nie przyszło ci do głowy, że będą tam twoi znajomi i nie powiedzą czasem, że do szkoły nie chodzisz, ale na imprezę tak?!?
-Mamo nie obchodzi mnie ich zdanie!
-Ale moje musi cię obchodzić! - spojrzała na mnie z wyrzutem - A teraz idź do swojego pokoju...
Odwróciłam się na pięcie i pobiegłam do pokoju. Szybko włączyłam laptopa i weszłam na facebook'a. Zobaczyłam, że Trace jest dostępna, więc napisałam do niej.
Ellie: Hej! Czemu się nie odzywasz? ;d
Po chwili czekania odpisała.
Trace: No siema! A, szkoda gadać... Co ci się stało? Czemu nie chodzisz do sql? ;)
Ellie: Jestem chora... I mam złe wiadomości, nie przyjdę na twoją imprezę... ;cc
Trace: Czemu? o.O
Ellie: Mama...
Trace: Smutam się... ;'(
Ellie: Ja też... Ale co zrobić... A co z chłopakami?
Trace: Nic... Po tym jak poszłaś do domu zrobiło się strasznie smętnie, więc powiedziałam, że też idę do domu, ale Zayn mnie zatrzymał i powiedział, żebym została na noc... No i zostałam! Spałam u Zayna, a on spał na sofie ;p
Uśmiechnęłam się do monitora. To było słodkie ze strony Zayn'a, ale wiem, że on ma dziewczynę i że Trace się na tym przejedzie.
Ellie: To super! ;D Sorry, muszę kończyć, mama się drze... Bye^^
Wyłączyłam laptopa i poszłam spać. Miałam wszystkiego dość!
Sobota, 16 marzec 2013
W nocy obudziło mnie pukane w szybę. "Tak braciszku, myśl że mnie wystraszysz..." powiedziałam sobie w duchu i obróciłam się na drugi bok. Gdy obudziłam się rano zobaczyłam kopertę koło łóżka. W liście który był w środku było napisane: Nie chciałaś mnie wpuścić, więc wszedłem sam... Marne okna macie ;) Jeżeli się wystraszyłaś to przepraszam, ale nie mogłem się opanować... Tak słodko spałaś...
Wcześniej dostawałam takie listy, ale nie pokazywałam ich nikomu. Lecz to już za wiele! Wkurzona wyszłam z pokoju i udałam się do Logana. Nie było go w pokoju więc zeszłam na dół. Podeszłam do niego i z impetem rzuciłam kartkę na stół.
-Co to kurwa jest!?! - powiedziałam nie zważając na rodziców
-Kartka? - udawał idiotę
-Och przestań! Co jest na niej napisane?!? Jaja sobie ze mnie robisz? I co? Pukanie w okno? Myślałaś że się wystraszę i pobiegnę z krzykiem do rodziców? To się myliłeś chłopczyku!
-Ale ja nie dałem ci tej kartki... - spojrzał na mnie lekko zdegustowanym wzrokiem - I nie stałem pod twoim oknem. W nocy padał deszcz, nie chciałoby mi się moknąć, tylko po to żeby cię wystraszyć... - ugryzł tosta, a ja opadłam na krzesło
-To kto mi to podrzucił? - spojrzałam na rodziców
Ojciec do mnie podszedł i wziął kartkę do ręki. Po chwili podeszła do niego mama, powiedziała mu coś na ucho i razem wyszli z jadalni. Siedziałam w ciszy i bawiłam się widelcem leżącym na stole. Teraz myślałam o tym kto mógłby mnie chcieć wystraszyć i przyszło mi tylko jedno do głowy... Harry, albo któryś z tych jego kolegów zjebów!
Wstałam od stołu i poszłam do siebie. Wychodząc po schodach usłyszałam kawałek rozmowy rodziców. Przystanęłam by posłuchać.
-Ale przecież to niemożliwe... - mówiła mama szeptem - Jak ją tu znalazł? A poza tym to było 10 lat temu... Sam, wydaje mi się, że to po prostu kolejny żart Logana i tyle... Nie wracajmy do przeszłości...
-To nie Logan! Słyszałaś co powiedział... Mówię ci, to on... A teraz wracajmy do kuchni, porozmawiamy o tym potem
Osunęłam się po poręczy i usiadłam na schodach. Myślałam o tym co mówili rodzice. O tym, że mnie znalazł. Ale przecież on poszedł do więzienia! No tak, ale 10 lat to dużo, mogli go już dawno wypuścić.
Z moich rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk mojego telefonu. Wstałam ze schodów i popędziłam do pokoju. Wzięłam do ręki telefon i spojrzałam na wyświetlacz. Dzwoniła Trace. Nie chciałam teraz z nikim rozmawiać, ale chciałam dowiedzieć się o co chodzi, więc odebrałam i jak najmilszym głosem zapytałam:
-Hej... Co tam?
-Siema Ell, nie uwierzysz! Chłopcy powiedzieli, że będą na mojej imprezie, rozumiesz to? A co zrobi Alice jak ich zobaczy! Ha! Nie no, po prostu się opanować nie mogę!
Nie odpowiedziałam.
-Ellie... Jesteś?
-Tak, jestem...
-Przyjdziesz dzisiaj, co nie? Bez ciebie nie będzie tak zajebiście jak zawsze... - słyszałam jak się cieszy
-To chyba nie jest dobry pomysł... - powiedziałam, siadając na łóżku
-Jak to? Ell nie rób mi tego... Przyjdę jak najszybciej się da i pogadamy, okej? No to wychodzę, paa!
Rozłączyła się, a ja poszłam do łazienki, napuściłam wody do wanny i spróbowałam się zrelaksować. Szczerze wali mnie to czy ona przyjdzie. Chce po prostu zapomnieć o tym liściku i o rozmowie rodziców. O facecie, który mnie molestował, gdy mieszkaliśmy jeszcze w Chicago. Debil mówił mi, że ułoży sobie ze mną wspaniałe życie, ale ja miałam niewiele ponad 7 lat! Jeżeli wyszedł z więzienia i mnie znalazł to nie wiem co zrobię.
Otworzyłam swój pamiętnik, który ze sobą wzięłam i zaczęłam czytać poprzednie listy od nieznajomego.
To były listy tylu: "Dawno cię nie widziałem skarbie... Strasznie wyrosłaś" albo "Już niedługo zobaczymy się sam na sam... Tylko ja i ty", ale dostałam je w zeszłym roku! Wtedy myślałam, że podrzuca je kolega mojego brata. Pojebany był. Ale teraz...Teraz to nie może być on, ponieważ wyprowadził się do Francji.
Po 40 minutach czytania mojego pamiętnika wyszłam w wody, wysuszyłam się, ubrałam, uczesałam, pomalowałam i zeszłam na dół pooglądać TV.
O 13 przyszła Trace.
-Bardzo szybko, na prawdę... - powiedziałam sarkastycznie, witając się z nią w drzwiach
-Powinnaś się przyzwyczaić, że u mnie "szybko" znaczy za godzinę...
-Za trzy godziny... - sprostowałam
Trace do 15 przekonywała mnie, żebym poszła na jej domówkę, ale ja na prawdę nie chciałam. Potem Logan powiedział jej, że może iść zamiast mnie, a mama to usłyszała i powiedziała, że nie będziemy całą sobotę w domu siedzieć i że ja i Logan mamy wyjść.
-Mamo, ale przecież mówiłaś, że mam zostać w domu! - powiedziałam
-Tak, ale zmieniłam zdanie, a teraz idź na górę i się szykuj! - mama uśmiechnęła się do mnie, a ja z Trace poszłyśmy na górę
-Chodź, pożyczysz mi tą niebieską sukienkę! - ciągnęła mnie Trace
Nieraz chciałabym moją najbliższą rodzinę i wszystkich przyjaciół,by choć na chwilę mieć spokój!
--------------------------------------------------------------------------
Jak widzicie dodałam kolejny post trochę wcześniej niż pisałam, bo tata pozwolił mi wejść na chwilę na laptopa. Nie wiem czy się Wam spodoba, bo po pierwsze pisane na szybko, a po drugie, dodałam trochę grozy ;p Dziękuję za wszystkie komentarze i czekam na kolejne^^
No ciekawy rozdział..^^ Ciekawi mnie co będzie dalej z tym tajemniczym "adoratorem"..xd Będę czekała! :3
OdpowiedzUsuńZgadzam się z komentarzem wyrzej :D Świetny ten rozdział, blog też bardzo fajny <3 Czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńZapraszam http://one-direction-lose-my-mind.blogspot.com/
Świetny rozdział :) Bardzo fajnie się czyta , podoba mi się !
OdpowiedzUsuńhttp://letmeloveyou1.blogspot.com/